Pierw do Zuka naprawić mu koło. Okazało się, że pękła mu śruba w tylnej piaście, ciekawy jestem jak to zrobił :). Potem z Kapim pojechaliśmy do centrum i pod Stadion Narodowy. Następnie uznałem, trzeba urozmaicić wycieczkę i przypadkiem zwiedziliśmy okolice Portu Praskiego, do domu wróciliśmy przez Pragę i budowe TMP. Po dzisiejszej jeździe doszedłem do wniosku, że chyba kupie nowy rower albo, co mniej prawdopodobne, wymienię napęd i pewnie jeszcze kilka rzeczy w rowerze. Na razie dalej katujemy Krossa :)