Pierw po Kapiego, potem na chwile na UW. Następnie coś zjeść, wybór był prosty pizza, więc wte pędy na Nowolipki do Dominos, gdzie dołączył do nas Drapak. Po zjedzeniu "Miejskiego Stylu" na Nowowiejską po owijkę do Niebieskiego i taśmy na obręcze i do domciu.
Jazda testowa po serwisie roweru taty. Razem z Kapim i Drapkiem wybraliśmy się do ZM na spotkanie rowerowe. Po drodze zahaczyliśmy o Decathlon na Jerozolimskich, gdzie kupiłem łyżki do opon i zapasowe dętki oraz Nowowiejska po nowe oponki dla Niebieskiego. Jadąc do ZMu złapała nas ulewa więc wte pędy do hostelu. Z Zmu wracaliśmy tylko z Drapkiem bo kapi wymiękł :D i wrócił metrem.